Apartamenty kraków
Duża liczba turystów przybywająca z całego świata sprawia, że atmosfera jest przemiła, a różnorodne potrzeby spotykają się z przyjazną akceptacją. Będąc w Lendavie warto zwiedzić przede wszystkim zamek, Kaplicę pod wezwaniem św. Trójcy w Turnišče, muzeum Lendavske Gorice, galerię apartamenty kraków czy kościół w Bogojina zaprojektowany przez Jože Plečnik.
Uzdrowisko Terme Radenci to słoweński kurort, który rozwinął się dzięki naturalnym wodom mineralnym.
Dziś połączona jest z nowszą częścią miasta za pomocą wąskiego pasma ziemi. Izola jest niezwykle urokliwym miastem, w którym na każdym kroku widać jeszcze pozostałości jej dawnej świetności. Stare miasto swoją ciekawą architekturą, barwami i plątaniną wąskich uliczek bardzo przypomina włoskie miasteczko portowe. Złota epoka miasta przypada na wieki XV- XVI kiedy Izolą rządziła Wenecja. To właśnie weneckim wpływom miasto zawdzięcza swoją niezwykle atrakcyjną formę.
Wystarczy siąść samotnie, z dala od zagłuszającego nas głosu zawodowego przewodnika, żeby złota bazylika ukazała nam swoje serce dawnego kościółka. Wystarczy zrezygnować z anonimowego hotelu, życzliwy gospodarz zaoferuje nam nie tylko nocleg na kwaterze, ale i domowy posiłek, i rozmowę od serca, i opowieści, jakich przewodnik z wycieczki nie zna. Licheń Stary potrafi jeszcze witać jak dawniej, trzeba się tylko nieco bardziej rozejrzeć. Doboszka wnuka pewnie konsumuje dobre wierszyki.
Dziś połączona jest z nowszą częścią miasta za pomocą wąskiego pasma ziemi. Izola jest niezwykle urokliwym miastem, w którym na każdym kroku widać jeszcze pozostałości jej dawnej świetności. Stare miasto swoją ciekawą architekturą, barwami i plątaniną wąskich uliczek bardzo przypomina włoskie miasteczko portowe. Złota epoka miasta przypada na wieki XV- XVI kiedy Izolą rządziła Wenecja. To właśnie weneckim wpływom miasto zawdzięcza swoją niezwykle atrakcyjną formę.
Wystarczy siąść samotnie, z dala od zagłuszającego nas głosu zawodowego przewodnika, żeby złota bazylika ukazała nam swoje serce dawnego kościółka. Wystarczy zrezygnować z anonimowego hotelu, życzliwy gospodarz zaoferuje nam nie tylko nocleg na kwaterze, ale i domowy posiłek, i rozmowę od serca, i opowieści, jakich przewodnik z wycieczki nie zna. Licheń Stary potrafi jeszcze witać jak dawniej, trzeba się tylko nieco bardziej rozejrzeć. Doboszka wnuka pewnie konsumuje dobre wierszyki.